22.12.2017 | Artykuły, Baza wiedzy, Perfumy, Recenzje

Recenzujemy! Damskie perfumy Yves Saint Laurent Black Opium

Kolejną recenzję perfum damskich otwiera niebywały zuchwalec o charakternym usposobieniu – perfumy Yves Saint Laurent Black Opium. Czarne Opium to znany flanker zapachu z 1977 roku francuskiego projektanta, który doczekał się przychylnych opinii ze strony pań i panów. A co redakcja Tagomago sądzi o YSL Black Opium?

YSL Black Opium - recenzja

Black Opium w pigułce

Black Opium wprowadzono do sprzedaży w 2014 roku. Jednak musimy cofnąć się do 1977 roku, bo właśnie wtedy miała miejsce głośna premiera perfum Opium – pierwowzoru Black Opium. Mocny, orientalny i odważny zapach miał uzależniać kobiety – właśnie takie hasło reklamowe towarzyszyło wprowadzeniu nowego zapachu. Yves Saint Laurent jednak nie przejmował obyczajowym skandalem, bo ten bardziej wypromował perfumy. Więcej o skandalizujących reklamach perfum przeczytasz w tekście: 6 najbardziej kontrowersyjnych reklam perfum, których nie pokażesz dzieciom (18+). Ostry, dymny i drzewny zapach jest do dzisiaj uznawany za kultowe perfumy, choć trzeba mieć odwagę, by ich używać.

Czy Black Opium ma wiele wspólnego z pierwowzorem?

Tych, którzy szukali w Black Opium punktów wspólnych z orientalną kompozycją sprzed lat, nie(stety) musimy zdziwić. Black Opium to bardziej „rockowa” propozycja, która miksuje ciepłe nuty z ostrymi, łączy słodką wanilię z wyrazistą kawą. Taka odświeżona, czarna wersja perfum bardzo się podoba młodym kobietom, które zamiast kwiatowych i delikatnych woni wolą drapieżniejsze zapachy.

W kampanii reklamowej wystąpiła londyńska modelka Edie Campbell. Po sukcesie damskiego zapachu francuska marka wypuściła kolejne zapachy: Black Opium w wersji toaletowej (2015 r.), Black Opium Nuit Blanche (2016), Black Opium Floral Shock oraz Black Opium Pure Illusion (2017).


Nuty zapachowe

  • Nuty głowy: różowy pieprz, kwiat pomarańczy i gruszka
  • Nuty serca: kawa, jaśmin, gorzki migdał i lukrecja
  • Nuty bazy: wanilia, paczula, cedr i drzewo kaszmirowe

Perfumy damskie Black Opium – charakterystyka

Charakter perfum: z pewnością mamy do czynienia z odświeżoną wersją kultowych perfum, która bardziej skłania się ku słodkiej, niż orientalnej woni. Początek to zestawienie orzeźwiającej pomarańczy, słodkiej gruszki i pieprzu, który tonuje słodycz perfum. Jednak to nadal słodkie perfumy, które w kolejnych nutach odkrywają swój pazur.

Świetnie podkreśla to wygląd flakonu wysadzanego cekinami oraz kampania reklamowa z bohaterką, której daleko od klasycznej piękności czy dziewczyny z sąsiedztwa. Nuty serca zaskakują zestawieniem białych kwiatów jaśminu oraz mocnej kawy. O trwałość kompozycji dba wanilia i paczula, które razem stanowią dobre zakończenie tej opowieści. Czy od perfum Black Opium można się uzależnić?

Na kiedy: perfumy to świetny wybór na jesień oraz zimę, ponieważ są cięższe oraz otulają ciepłem w mroźniejsze dni.

Trwałość: zapach utrzymuje się na skórze do 6 godzin.

Opinie redakcji Tagomago na temat perfum Black Opium

Perfumy do redakcji przyniosła Malwina. Prywatnie miłośniczka PRL-u, pokonywania kilometrów w biegu i czarowania w kuchni. Co sądzi o Black Opium?

Nie lubię orientalnych i ciężkich zapachów, wybieram właśnie te umiarkowanie słodkie kompozycje. Dlaczego Black Opium? Musiałam spróbować „towaru” od jednego z najlepszych francuskich projektantów, a wanilia i kawa ułatwiły mi wybór. Na szczęście flakon nie jest cukierkowy, dlatego trafia w mój gust. I ta trwałość, tylko do pozazdroszczenia. Przekorni mówią, że tym pachną wszyscy… Cóż… Gratuluję wyboru!

Perfumy Black Opium

Z prywatnego archiwum właścicielki

Daliśmy do powąchania perfumy Dagmarze. Co o nich sądzi?

To na pewno perfumy, które znają wszyscy. Rzucasz Black Opium w towarzystwie i każdy, nawet ten średnio rozgarnięty w perfumach, wie o co chodzi. Zapach jest ciepły, waniliowy i słodki. Może się podobać. Jednak czy działa jak tytułowy narkotyk? Mnie nie powalił… Daleko mu do iskrzącej kompozycji Opium sprzed lat. Na pewno kompozycja jest zmyśla i docenią je miłośniczki zapachów gourmand.

A tutaj opinia Tomka:

Black Opium od zawsze kojarzyło mi się z ostrymi dziewczynami, bardziej glany niż szpilki. Pewnie to przez reklamę, charyzmatycznego twórcę i sam zapach. Kawa i różowy pieprz podkręcają zapach, czyniąc go bardziej drapieżnym. Czy dałbym je na prezent albo polecił? Pewnie! Tylko nie księżniczce 😉

Podsumowując, perfumy Black Opium to dobra propozycja na zimniejsze miesiące. Perfumy okrzyknięte hitem są ciepłe i waniliowe, ale i drapieżne dzięki mocniejszym składnikom. A czy Tobie przypadły do gustu?