7.05.2017 | Artykuły

Makijaż na siłownię – hot or not?

Malować się czy się nie malować? Oto jest pytanie! Stoisz przed tym dylematem za każdym razem, gdy pakujesz torbę na siłownię. Z jednej strony chcesz wyglądać dobrze i czuć się komfortowo – co zapewnia każdej kobiecie makijaż.  Z drugiej – jak patrzysz na instagramowe selfies swoich wymalowanych koleżanek, z obowiązkowymi hasztagami #fitgirl oraz #gym, ogarnia Cię lekkie uczucie zażenowania. To jak to w końcu jest z tym makijażem na siłownię? Malować się czy nie?

Jakie kosmetyki zabrać na siłownię?

Dziewczyny na siłowni

Jak wyglądają polskie dziewczyny na siłowni? Wystarczy przejść się pomiędzy orbitrekami i bieżniami, by zobaczyć, że znajdziemy przeróżne typy. Są takie, których obecność nawet przystojnych mężczyzn nie peszy i ze spływającym po plecach potem podnoszą sztangi, wykonując martwe ciągi. Są też i takie, które na samym wejściu wzbudzają zainteresowanie – idealna sylwetka, kolorowe leginsy, przylegający top, a do tego piękny makijaż. Całość bardzo fajnie się komponuje. A co mówią same o sobie zwolenniczki dwóch obozów?

Makijaż na siłownię? Nigdy w życiu!

Makijaż robię do pracy, ale siłownia jest przecież od tego, żeby robić formę i rzeźbić ciało, a nie trzepotać rzęsami. To nie wybieg! Poza tym, jak się z ciebie leje pot przy intensywnym cardio, to makijaż na nic się nie zda. I jest jeszcze gorzej (śmiech).

-Wera, 26 lat

Wera widać doskonale wie, po co przychodzi na siłownię i jakie cele treningowe chce osiągnąć. Wie też, że nie chce rozmazanego makijażu, więc go nie robi. Proste, prawda? Zgodzi się z nią większość dermatologów, którzy twierdzą, że przy intensywnym wysiłku fizycznym skóra staje się cieplejsza, a w konsekwencji otwierają się pory. Jeśli dorzucimy do tego intensywniejsze wydzielanie potu, to może wyjść kiepski rezultat – szczególnie mocno kryjące kosmetyki mogą nie tylko się rozpuszczać czy rolować, ale także zatykać pory.

Makijaż na siłownię? Wychodzi mi całkiem nieźle!

Nie wyobrażam sobie przyjść tutaj bez makijażu. Wszyscy patrzą, a czasami zdarzą się jacyś przystojni koledzy 🙂 Wiadomo jak to jest – przychodzę poćwiczyć, ale czy mam od razu wyglądać jakbym cierpiała na anemię? Bo właśnie tak wyglądam bez makijażu…

-Klaudia, 22 lata

Trudno nie odmówić Klaudii racji. Makijaż sprawia, że czujemy się bardziej komfortowo, dodaje nam także większej pewności siebie. Przy bardziej problematycznej cerze make-up tuszuje przebarwienia, blizny czy krostki. Twarz nadbiera także kolorytu.

Makijaż na siłownię – złoty środek

Rozumiemy, że nie każdej kobiecie służy brak makijażu, a pewność siebie i dobre samopoczucie to klucz do sukcesu także w dziedzinie sportu. O poradę poprosiliśmy panów, którzy są stałymi bywalcami siłowni. Co sądzą o makijażu na siłownię? Oto co mówi na ten temat Tomek – trener:

We wszystkim trzeba zachować umiar. Fajnie, jeśli dziewczyny czują się dobrze w swojej skórze – to od razu widać. Na siłownię przychodzą właśnie po to, by być bardziej zadowolonym z sylwetki. Jeśli makijaż sprawia, że czują się lepiej, to ok. Nie mam zastrzeżeń. Gorzej jeśli siłownia staje się wybiegiem, a dziewczyny wyglądają jak na imprezie. Nic z tego nie wychodzi – nie ćwiczą intensywnie, bo boją się, że ta ‘szpachla’ spłynie. Także zalecam umiar!

Przyznajemy Tomkowi rację. Jeśli brakowi makijażu mówisz stanowcze „nie”, to zdrowszym kompromisem będzie bardzo delikatny makijaż.

Jak zrobić delikatny makijaż na siłownię?

Stosuj kosmetyki o lekkiej formule – unikaj mocno kryjących i ciężkich podkładów. Tutaj sprawdzą się kosmetyki mineralne. Podczas wysiłku podkłady i pudry mineralne nie zmienią tak szybko swojej struktury i zamaskują czerwoną skórę. Pozwolą także jej oddychać. Wiele marek ma w swojej ofercie kosmetyki mineralne – sprawdź L’oreal Paris lub Artdeco.

Jeśli Twoja cera jest bardziej dla Ciebie łaskawa, wybierz krem BB o lekkiej formule, który pielęgnuje i nawilża – na przykład Skin Match Glow BB Cream Astor. Produkt z faktorem SPF15 nadaje się także na trening na powietrzu, zapewniając skórze większą ochronę przed słońcem. Kierując się zasadą umiaru, zrezygnuj z różu, bronzera czy rozświetlacza.


PORADA

Zawsze po zakończonym treningu zmyj makijaż. Nie próbuj go poprawiać! Jeśli chcesz się czuć komfortowo, zrób nowy, świeży make-up, korzystając z łazienkowego lustra.


Jeśli koniecznie musisz 😉 oczy możesz podkreślić tuszem. Wybierz jednak ten wodoodporny, który po pierwszej przebieżce nie spłynie.

Jeśli masz taką potrzebę nałóż nawilżający balsam na usta. Pamiętaj, produkty z brokatem nie będą najlepsze.

O czym jeszcze nie zapominać? Do torby zapakuj kosmetyki pielęgnacyjne: dobry antyperspirant oraz żel pod prysznic, by odświeżyć się po treningu.

Nie zapomnij o włosach. Możesz zabrać tradycyjny  szampon, a kiedy bardzo się śpieszysz użyj produktu w proszku – suchy szampon z Batiste pozwoli Ci szybko poprawić fryzurę lub doprowadzić do ładu grzywkę.

Nie zapomnij o szczotce do włosów – produkty Tangle Teezer pomogą Ci się uporać z niesfornymi kosmykami po umyciu.

A teraz pakuj sportową torbę i daj się z siebie wszystko! 🙂