6.01.2018 | Artykuły, Baza wiedzy, Perfumy, Recenzje

Recenzujemy! Histoires de Parfums Patchouli Noir

Choć francuską nazwę marki Histoires de Parfums nie każdy potrafi wymówić, to warto przyjrzeć się z bliska serwowanym zapachom. Na pierwszy ogień w pierwszej noworocznej recenzji perfum idzie paczulowy zapach – Patchouli Noir. Dla kogo są niszowe perfumy z dominującym akcentem roślinnym?

Recenzja niszowych perfum Patchouli Noir

Histoires de Parfums, czyli historie perfum

Nietypowe flakony nawiązujące do dawnych, ciężkich butelek, czarna nakrętka oraz duży napis Histoires de Parfums to znaki charakterystyczne niszowej marki. Nawiązanie do długiej tradycji perfumiarstwa jest niezaprzeczalne, choć marka powstała we Francji w 2000 roku. Jej twórcą jest znany nos – Gérald Ghislain. Mówi o sobie, że jest epikurejczykiem, który z zachłannością czerpie z życia. Inspiracją do tworzenia perfum stały się jego liczne podróże.

Czym różnią się niszowe zapachy Histoires de Parfums od innych? Pachną wysoką jakością, ale mają w sobie także tajemnice. Francuska marka snuje opowieści o zapachach, w których ukrywają się wspomnienia pisarzy (np. George Sand), operowych diw czy surrealistycznych malarzy. Niektóre zapachy mocno czerpią z natury – ziół oraz roślinności. Do nich zaliczają się perfumy unisex Patchouli Noir. Choć niszowa marka nie reklamuje swoich perfum są one dobrze znane miłośnikom oryginalnych zapachów.


Nuty zapachowe Patchouli Noir

  • Nuty głowy: paczula, kolendra i kardamon
  • Nuty serca: paczula, bukiet kwiatów i jagód jałowca
  • Nuty bazy: paczula, piżmo, wetyweria, piana, skóra i wanilia

Perfumy unisex Patchouli Noir – charakterystyka

Charakter perfum: aromatyczny, ciepły i ostry zapach został zdominowany przez mroczną paczulę. Roślinny składnik perfum pochodzi z Południowo-Wschodniej Azji. Mimo że olejek paczulowy pojawia się niemal w 1/3 wszystkich perfum to nie wszyscy lubią ten specyficzny zapach.

Jak pachnie paczula? Ziemią, mrokiem albo piwnicą. To dlatego składnik pojawia się często w kompozycjach fougère lub perfumach o mrocznym charakterze. W przypadku Patchouli Noir olejek paczulowy jest mistrzowsko połączony ze skórą oraz kwiatowymi aromatami, które wzmacnia. Przyjemnie rozwija się na skórze, wydobywając kolejne odsłony paczuli.

Na kiedy: perfumy z paczulą są dobre na rozgrzanie, a cięższy aromat sprawdzi się w jesienno-zimowej aurze.

Trwałość perfum: do 12 godzin, a nawet dłużej.

Opinie redakcji Tagomago na temat perfum Patchouli Noir

Francuskie perfumy z górnej półki przyniosła Marianna, pieszczotliwie zwana Mary. Prywatnie współczesna szamanka zakochana w książkach, ziołowych miksturach i roślinnym jedzeniu. Co sądzi o Patchouli Noir?

Patchouli Noir wśród kwiatówKiedy wyobrażałam sobie ten zapach, sądziłam, że będzie idealny. Kocham paczulę (i przez lata pachniałam tylko nią), kocham też kardamon, uwielbiam kolendrę (choć bardziej nać niż nasiona) i jałowiec. Słowem – sądziłam, że to będzie mój zapach.

Jak je poczułam, byłam jednak mocno zaskoczona… i odurzona. Jednocześnie wywołały we mnie coś na zasadzie natychmiastowej miłości zmieszanej z ogromną pulą rezerwy. Przez pierwsze dni, psikałam się nimi raczej pokątnie i odurzona, wwąchiwałam się w nadgarstek. Bałam się, że będę pachnieć, jak starsza pani – wydawały mi się podobne do Pani Walewskiej… Wydawało mi się, że cały bukiet kwiatowy, który dodano do serca wszystko zepsuł. Za dużo róży? Jakiejś frezji?

Nie wiadomo – marka trzyma to w sekrecie. Ale perfumy te szybko stały się dla mnie uzależniające i uwielbiam zaciągać się ich zapachem. Są doskonałe na jesień i zimę, ciepłe, korzenne, słodkie, ciężkie. Świetnie pewnie leżałaby na kobiecie w czerwonej sukni wieczorowej. Na pewno jest to zapach niepodrabialny i według mnie kompozycja jest wyjątkowo pełna. Cokolwiek to znaczy!

Gdyby komuś trudno było sobie wyobrazić jak pachnie kompozycja Patchouli Noir to Marianna bardzo plastycznie to opisała 🙂 A jak odbiera ten zapach Daria?

Perfumy niszowe już z samej nazwy są zarezerwowane dla niszy. Mnie ten zapach trochę przeraża – jest odurzający, ciężki, o podobnej mocy co początkowe nuty Jungle Elephant Kenzo. Chyba nie odważyłabym się go użyć… Po prostu to nie jest kompozycja dla mnie. A z pewnością wyróżnia się z tłumu dobrymi składnikami i percepcją.

Perfumy Patchouli Noir mają dużą rodzinę. Jeśli zainteresowały Cię francuskie perfumy zwróć uwagę także na inne propozycje od Histoires de Parfums.